Poza prowadzeniem przytuliska ,,Przystań Ocalenie'' prowadzimy szereg działań mających na celu ratowanie zwierząt.

Nasze cele to:

Zdjęcie: Archiwum KPdZ
Transport żywych zwierząt nigdy nie będzie humanitarny i powinien być zakazany!
Podaruj im życie!!!
zdjęcie: archiwum KPdZ
Niestety im się nie udało — czekają na załadunek w ostatnią drogą — jadą na śmierć!!!
Ale możesz pomóc uratować inne

Komitet Pomocy dla Zwierząt

43-100 Tychy Skrytka pocztowa 79
Bank Śląski S.A. O/Tychy
91 10501399 100000 2209982426
Tel. +48 0501-241-784
Tel/fax. 0048 (32) 327-70-59
e-mail: e-mail
www.kpdz.tychy.prv.pl

Jak na możesz pomóc:

Każdego roku z Polski do Włoch i Francji eksportuje się na rzeź około 30 tysięcy żywych koni i aż 60 tys. koni przejeżdża tranzytem przez nasz kraj. Konie litewskie, białoruskie i ukraińskie jadą o wiele dłużej dlatego na miejsce przeznaczenia docierają w gorszym stanie (np. z Polski na Sardynię transport trwa 90 godzin). Setki tysięcy innych zwierząt — bydło (głównie cielęta), kozy, owce i świnie — eksportujemy corocznie z Polski. Handel i transport tych zwierząt to jeden z najokrutniejszych procederów, często z naruszeniem prawa. Zwierzęta transportuje się w skandalicznych warunkach: nadmierne stłoczenie, głód, brak stałego dostępu do wody, odpoczynku, okaleczenia, wzajemna agresja wywołana przerażeniem, zadeptywanie tych, które się potkną i przewrócą, nadmierna prędkość i zły stan samochodów. Miarę tego okrucieństwa dopełniają zaniedbania i przedmiotowy stosunek transportujących je ludzi. Pokaleczone, przerażone i cierpiące zwierzęta wiezione są tysiące kilometrów drogą lądową — samochodami i koleją oraz morską po to, aby tam zostały zabite. Czy zasłużyły na tyle cierpienia przed śmiercią? Polacy protestują przeciwko wywozowi żywych ludzi na rzeź za granicę — protest do sejmu podpisało już ponad 500 tysięcy osób.



Zdjęcie: Archiwum KPdZ
WĄGIELEK — odebrany właścicielowi za znęcanie się. Zabraliśmy go z ulicy skrajnie wycieńczonego prawie zamęczonego na śmierć.

Stowarzyszenie Komitet Pomocy dla Zwierząt od 2000 r. ratuje konie z okrutnych transportów śmierci — wykupując je z baz przeładunkowych koni rzeźnych, targów końskich i rzeźnia oraz z rąk okrutnych właścicieli — odbierając je za znęcanie się. Uratowaliśmy już 35 koni, niektóre pochodzą z największego i najbardziej okrutnego targowiska w Bodzentynie. Tam przerażone, wykończone ciężką, wieloletnią pracą dla człowieka, chore lub ze złamanymi nogami, pociągowe, rekreacyjne i źrebaki zebrane niedawno od matki, spędzają ostatnie chwile swego życia w ogromnym upodleniu i stresie — bicie, krzyki i przekleństwa ze strony ludzi, żałosne rżenie załadowanych na TiR-y odjeżdżających w ostatnią drogę współbraci, przeraźliwy kwik innych koni wyładowywanych z samochodów — często bez rampy. Po tych, których nie udało się nam uratować zostało wspomnienie przerażonych i smutnych oczu patrzących na nas ostatni raz przez szczeliny samochodu. Nie zapomnimy!

Zdjęcie: Archiwum KPdZ
HAWANA — uratowana na targowisku koni w Bodzentynie — miała złamaną nogę.


Zdjęcie: Archiwum KPdZ
URBANEK — tak wyglądał po wykupieniu z bazy przeładunkowej koni rzeźnych. Po 5 tygodniach, mimo naszych wysiłków odszedł na zawsze.

Zdjęcie: Archiwum KPdZ KARUŚ — kaleki i zaniedbany źrebak odebrany właścicielowi na targu końskim w Bodzentynie za znęcanie się. Mimo operacji odszedł od nas 5 tygodni po uratowaniu.

Zdjęcie: Archiwum KPdZ BANDERO — uratowany z rzeźni, w której widział śmierć swoich współtowarzyszy. Trzy miesiące po ocaleniu odszedł od nas na zawsze — miał słabe serce.

Zdjęcie: Archiwum KPdZ SELIA — uratowana ze stadniny, gdzie ciężko pracowała na swoje utrzymanie rekreacją i rodzeniem źrebiąt. Odeszła 6.05.2003 r. z powodu zawału serca.

Wydano dzięki
CEZEX Ruda Śląska, ul. Kokotek 38
(papier)
FISCHER Katowice, ul. Dąbrówki 10
(naświetlanie)
DRUKPOL Tarnowskie Góry, ul. Kochanowskiego 27
(druk)
W maju 2003 roku stworzyliśmy dom dla wszystkich niechcianych, kalekich i wykupionych zwierząt, które nazwaliśmy ,,Przystań Ocalenie''. Nasze przytulisko to nowe życie dla naszych ,,braci mniejszych'', miejsce ich ostatniej szansy, odzyskanej nadziei i godności. Zamieszkało w nim 19 koni, koty, psy, kozy, króliki, świnki, krowa. Wśród 26 kotów — naszych mieszkańców — 10 uratowano z Instytutu Naukowego gdzie miały służyć do doświadczeń. Część z nich znalazła nowe domy, reszta — najbardziej skrzywdzona przez człowieka mieszka w swoim pokoiku na poddaszu ,,Przystani''.
Kot doświadczalny, zdjęcie z Archwim KPdZ

Zdjęcie: Archiwum KPdZ
MILKA — uratowana z transportu śmierci — styczeń 2004 r.

Zdjęcie: Archiwum KPdZ
MISIU — pies uratowany cudem z Instytutu Naukowego, gdzie 6 lat służył do doświadczeń. Wygląd jego tylnej łapy świadczy o wielkim cierpieniu, któremu był poddawany. Mimo wszystko, nadal bardzo kocha ludzi.

Zdjęcie: Archiwum KPdZ
HAIDI — kupiliśmy ją zaniedbaną i poranioną, nie nadającą się do dalszego rozrodu.